Wiadomości

Wspomnienia pierwszego dyrektora filharmonii Sczecińskiej

Wspomnienia pierwszego dyrektora filharmonii Szczecińskiej

Na okładce książki Tomasz Raczek napisał: "Wychowałem się na telewizyjnych programach Janusza Cegiełły z cyklu "Słuchamy i patrzymy". To one przetarły drogę dla późniejszych osiągnięć Bogusława Kaczyńskiego w dziedzinie popularyzowania muzyki poważnej. Teraz mam nareszcie okazję, by dowiedzieć się, jak wyglądały kulisy pionierskiej pracy Cegiełły - ile w nich było miejsca na muzykę, miłość (nie tylko do niej), a ile na mity".

JANUSZ Cegiełła zmarł pod koniec 2011 roku. W życiu kulturalnym Szczecina zapisał się na trwałe: w latach 1952-1954 był pierwszym dyrektorem Filharmonii Szczecińskiej, a wcześniej, od 1948 roku, pracownikiem Wydziału Kultury Urzędu Wojewódzkiego, referentem w Wydziale Kultury i Sztuki MRN, kierownikiem delegatury firmy "Artos", poprzednika Szczecińskiej Agencji Artystycznej.

Urodził się w 1926 roku w Łodzi. W autobiograficznej książce opowiada o swoim życiu do 2004 roku: o przodkach, jeszcze od wojen napoleońskich, rodzicach, czasach międzywojennych i pierwszych miłościach, o wojennej Warszawie i swoim udziale w Powstaniu Warszawskim, potem o kłopotach z nową władzą (nie pisze o tym zbyt wiele, a mógłby). Kolejne rozdziały dotyczą lat szczecińskich, potem znów łódzkich i warszawskich, gdzie był m.in. kierownikiem działu artystycznego w Teatrze Wielkim, wziętym felietonistą, a pracując w telewizji, w której kierował redakcją muzyczną - popularyzatorem muzyki i autorem programów, które szybko zdobyły ogromne uznanie widzów. Niezwykle ważna w jego dorobku była pierwsza monografia życia i twórczości Aleksandra Tansmana, opublikowana w 1986. Znikały z księgarń takie jego książki, jak: "Rodzina Instrumentalskich", "Szkice do autoportretu polskiej muzyki współczesnej", "Kantata polska", "Przeboje mistrzów".

Małgorzata i Janusz Cegiełłowie przyjechali do Szczecina 29 kwietnia 1948 r., tuż po ślubie. Już w drodze z dworca zachwyciły ich kwitnące złotoróżowe magnolie, które widzieli pierwszy raz w życiu. Potem była wizyta u przyjaciół, szukanie mieszkania i pracy, poznawanie miasta. Cegiełła pisze o swoich spotkaniach z Sylwestrem Czosnowskim, wówczas dyrektorem Teatru Polskiego, Witoldem Wirpszą, który kierował Wydziałem Kultury Urzędu Wojewódzkiego, Czesławem Pi-lichowskim, wspomina styczeń 1949 r. i narodziny syna Piotra, a potem spotkania i rozmowy z Janem Papugą, Stanisławem Telegą, Czesławem Piskorskim, Konstantym I. Gałczyńskim, Guido Reckiem.

 Cegiełła był w Szczecinie w czasie słynnego Zjazdu Literatów, a potem ratował orkiestrę Robotniczego Towarzystwa Muzycznego, przekształcając ją ostatecznie w Państwową Filharmonię Szczecińską. Udało mu się sprowadzić do Szczecina pierwszego dyrygenta orkiestry, Mariana Lewandowskiego, a potem Waleriana Pawłowskiego. Pani Małgorzata ukończyła tymczasem Studium Aktorskie, które przy Teatrze Polskim prowadził Emil Chaberski, a stosowne egzaminy zdawała w Warszawie i Łodzi.

Książka napisana jest lekko, więc czyta się ją wdzięcznie. Tekst dopełniają liczne zdjęcia, acz szkoda, że mało czytelne są podpisy. Oko szczecińskiego czytelnika dostrzeże też kilka pomyłek w nazwach ulic i pisowni nazwisk, co atrakcyjności książki nie umniejsza, a wprost przeciwnie: nadaje jej kolorytu.

Kurier Szczeciński nr 37
21-02-2013

Czytaj również


Instytut Wydawniczy Latarnik im. Zygumnta Kałużyńskiego

Biuro Handlowe i odbiór zamówień
ul. Cypryjska 89, 02-761 Warszawa
(22) 614-28-34 sklep@latarnik.com.pl
Biuro czynne pon.- pt.
w godz. 10:00 – 17:00

(22) 614 28 34 sklep@latarnik.com.pl
Dołącz do nas
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.